Gdy pracuję skupiam się w 100 % na osobie, niezależnie czy to jest kontakt osobisty czy przez internet. Wtedy nie odbieram telefonu, nie odpisuję na smsy czy maile od razu. Tak samo, gdy mam swoje sprawy osobiste. Pracując przy komputerze muszę usilnie dbać o to, by mieć także swoje życie osobiste, więc niekiedy przez dzień albo nawet kilka nie włączam komputera i robię sobie wolne:)
Nie jestem na każde "zawołanie" i o każdej porze, chyba, że ktoś na jakiś czas zechce zamówić u mnie taki awaryjny coaching. Piszę, że tylko na jakiś czas i w sytuacji awaryjnej, ponieważ daleka jestem od uzależniania osób ode mnie i moich wizji czy podpowiedzi. Presja nie robi dobrze na wizje i przekaz duchowy, czyli "zrób mi to na już", o czym Wam już pisałam...
Zamówienia realizuję według kolejności zgłoszeń, więc logiczne jest, że jeśli ktoś bardzo chce mieć coś na cito to i ekwiwalent do tego być musi:)
Koniecznością stało się to wyjaśnienie, ponieważ czasem trudno mi to tłumaczyć każdej osobie po kolei:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz