niedziela, 20 grudnia 2015

Yule.

W tym roku celtyckie święto zbiega się z nowym rokiem majańskim. Miało różne nazwy to celtyckie święto pokoju, m.in. Alban Arthuan, które uważano za najważniejsze święto w celtyckim roku- Noc Matki . Przesilenie zimowe przypadające w tę noc sprzyja przepowiedniom, bo jego mottem jest nadzieja. Szczególnie skuteczne są robione dziś rytuały ochronne związane z żywiołem Ziemi. 

Oto przykład prostego rytuału ochronnego: Zapal świecę w intencji ochrony Ciebie, Twojego życia i miejsca, gdzie mieszkasz. Usiądź tak, byś czuł oparcie za plecami i podłoże pod stopami. Ugruntuj swoje połaczenie z Ziemią. Następnie wyobraź sobie, jak podmuch wiatru zdmuchuje kurz z Twojej aury, wymiata go z domu, następnie, że deszcze opłukuje Cię i jego strugi, opływając Twój dom, także go oczyszczają. Teraz spójrz na światło świecy i powiedz: Światło świecy otacza mnie blaskiem, przepędza duchy ciemności, napełnia moje serce ufnością i obdarza moją duszę jasnością. Rozkoszuj się poczuciem bezpieczeństwa i czerp z niego siłę. Nie musisz kończyć rytuału. Pozostań w nim, a świeca niech się dopali.

Można też gałązką świerku symbolicznie wymieść problemy za próg domu.


wtorek, 15 grudnia 2015

Promieniować czy nie?:)

Kiedy promieniujesz miłością, światłem, dobrem, radością, wiele osób, które mają z tym problem, może Cię źle zrozumieć. Może ich to razić, mogą odczuć jako prowokację, albo też chcieć "przylepić się" do tej wibracji, o której sądzą, że sami mają jej brak. To oczywiście faktem nie jest. Mam tu na myśli także różne energie, nie tylko ludzi. Lepiej zrobić ochronę i się ukryć czy nie? Jak sądzisz?