Niektóre osoby sądzą, że odpowiadam na pytania, jak jakiś automat. "No przecież tylko mi na to pytanie odpowiedz. Natychmiast." Nie jestem automatem, do którego wrzuca się monetę. Jeśli chcesz bym z szacunkiem podeszła do Twojego problemu, poświęciła Ci czas i własną energię, to miej też szacunek do siebie i nie traktuj przepowiedni jak rozrywki. Ja to naprawdę czuję, naprawdę wczuwam się w Ciebie i Twoją historię. To nie jest zabawa. A dla mnie bywa to nawet czasem bolesne, gdy czuję czyjeś cierpienie albo widzę coś, czego nie mogę przekazać... Teraz już wiesz, czemu za taką pracę, jak za każdą inną się płaci. Co innego modlitwa czy uzdrawianie, które przekazuję bezinteresownie, bo przepływa przez mnie wtedy tylko to, co najwyższej jakości. Jednak gdy stykam się z drugim człowiekiem, nie każde odczucie jest wspaniałe. Poświęcam Ci pełnię uwagi i energii poprzez swój czas i siły. Jestem człowiekiem i napisanie analizy, które zajmuje mi kilka godzin, też wpływa na mój wzrok, kręgosłup itp. Do tego koszty użytkowania komputera, prowadzenia działalności itp. Szkoda, że muszę to tłumaczyć, że naprawdę często inny człowiek nie potrafi docenić pracy drugiej osoby.
Żebyś dostał odpowiedź na swoje pytanie, nawet skrótową, ja musiałam wiele lat się uczyć, także na własnej skórze. Tak samo jak lekarz czy prawnik, który daje Ci odpowiedź w 5 minut, ale żeby do niej dojść musiał uczyć się wiele lat. Trzeba wiedzieć gdzie i jak znaleźć odpowiedź. Gdybyś to już teraz wiedział sam, nie szukałbyś tego u kogoś innego.
Nie opieraj się temu, co przychodzi jako odpowiedź. Skoro wiesz lepiej- nie pytaj.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz